Zacznijmy od tego, czego robić nie należy.
W momencie, kiedy staje się jasne, iż „mokre łóżko" przestało niejako „przysługiwać" dziecku z racji jego wieku, czyli około 4 5 roku życia, rodzice zazwyczaj starają się wpłynąć na sikającego potomka, aby zaprzestał swej nocnej działalności, za pomocą tłumaczenia, apelowania do jego rozumu i sumienia, zawstydzania, obiecywania atrakcyjnych nagród (jeśli postarasz się nie zsikać w nocy, dostaniesz ode mnie ten statek kosmiczny, który tak ci się podobał), a nawet gróźb i kar fizycznych. Jest to pierwszy poważny błąd. Rodzice bowiem muszą zrozumieć, że zsikanie się do łóżka nie zależy od woli dziecka. Nie ma ono na to absolutnie żadnego wpływu. Należy więc unikać próśb typu: „postaraj się", „spróbuj", „weź się w garść" itp. Są one całkowicie nieskuteczne, tak jak apele skierowane do garbusa, żeby się wyprostował i nie robił problemów. On nawet bardzo chce i stara się, ale garb czyni swoje, więc pozostaje mu tylko poczucie winy, lęk i złość, że nie sprostał, że nie dał rady.